Tydzień robienia przysiadów - nasze spostrzeżenia

Rozpoczęłyśmy akcję rzeźbiącą pośladki i uda - PRZYSIADAMY PRZEZ 30 DNI - SQUAT CHALLANGE, czyli najlepsze ćwiczenia na pośladki [klik].

  

Minął nam tydzień i czas na pierwsze relacje...

Rzucając wszystkim wyzwanie, miałam pewne obawy.
Jakie? 
Zastanawiałam się czy ćwiczenia nie są zbyt trudne i czy nas nie zniechęcą swoim poziomem, czy w ogóle damy radę... Dodatkowo, mogły okazać się nudne i na tyle monotonne, że szybko by się Wam się znudziły. 

I cóż mogę stwierdzić po tygodniu?
Zakochałam się w przysiadach. Słowo honoru.

 Jak się ćwiczy? 
 Lekko, szybko i bezboleśnie. 100 przysiadów to jakieś 4 minuty ruchu (bez przerw i serii). 

Co z zakwasami?
 Temat dość bolesny, jednakże mniej więcej 3 dnia, po kolejnej serii przechodzą całkowicie.

Czy widzę poprawę w wyglądzie swojego ciała? 
 To tylko tydzień, choć mam wrażenie, że skóra jest bardziej napięta, a pośladki nieco uniesione. Czy tak jest rzeczywiście, czy to moja autosugestia - trudno jednoznacznie stwierdzić.

 WASZE OPINIE:
 "Jestem na 18 dniu! I kocham squaty :))))) pupa się unosi, skóra napina :) a i uda wyglądają o niebo lepiej :))))"

 "I już 70 za mną:)ciężko jest trochę ale jak widzę jak zanika cellulit na udach to mam kopa na nastepne:) 80 już za mną :D zauważyłam, że codziennie jest łatwiej!da się wytrzymać. "

 "Idzie super oby tak dalej Są zakwasy ale połączone z radością Dam radę!" 

 " Wykonuje na raz, warto ! i muszę się zgodzić bo nie jest to trudne Polecam." 
 
 "I jeszcze jak efekty widoczne są gołym okiem, to już w ogóle jest motywacja ! Trzeba chcieć. " 

 "Myślałam, że będzie trudniej, tym bardziej ze względu na moje kolana, ale o dziwo jest całkiem przyjemnie." 

Czy trzeba dodawać więcej?
 Kto nie dołączył, a ma ochotę albo zrezygnował w trakcie - ZAPRASZAM, nigdy nie jest za późno by zacząć. A zrealizowany cel i efekty będą najlepszą nagrodą :-) link do AKCJI: http://psychodietetykanaustach.blogspot.com/2013/09/przysiadamy-przez-30-dni-squat.html 



Moje spostrzeżenia po MIESIACU:

 http://psychodietetykanaustach.blogspot.com/2013/11/miesiac-robienia-przysiadow-moje.html#more






ZOBACZ KONIECZNIE: 

Największa i najlepsza akcja motywacyjna PSYCHODIETKĄ! [klik] 
http://www.psychodietka.pl/2014/02/miesiac-z-psychodietka-super-zupa.html

 

Warto obejrzeć mój ostatni film:

Martyna Banasiak

Cześć, nazywam się Martyna Banasiak. Podpowiadam. Przewodzę. Motywuję. Inspiruję. Opiniotworzę. Edukuję. Dzielę się swoim doświadczeniem i wiedzą odnośnie udoskonalania siebie pod każdym względem. Miło gościć Cię na moim blogu! :-)

48 komentarzy:

  1. wybacz, ale kolana i stawy na starość wysiadają :( Sama chciałam się podjąć wyzwaniu, ale jak poczytałam trochę o tym to mi się odechciało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda Rudość, polecam poczytać opinię trenera personalnego przy wpisie na blogu http://psychodietetykanaustach.blogspot.com/.... Albo ten artykuł: http://kulturystyka.pl/kontrowersje-wokol-przysiadow-pelne-czy-niepelne/.

      Oczywiście decyzja należy do Ciebie.
      :)

      Usuń
    2. Otyłość szkodzi stawom, nie przysiady

      Usuń
    3. fajnie, że otyłość szkodzi stawom, ja ważę 52kilogramy przy 160cm wzrostu i też stawy przy moim "megaotłuszczeniu" siadają... no cóż....ile muszę schudnąć wg anonimowego?? ;>

      Usuń
    4. Dziewczyno naucz się czytać ze zrozumieniem. Oczywiście, że otyłość szkodzi stawom, co nie oznacza, że to jedyna przyczyna problemu.

      Usuń
  2. Ja zakwasów nie miałam wgl jeszcze a dzisiaj 8 dzień ćwiczeń mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odnośnie kolan - mi lekarz nie zakazał przysiadow, ale nie te ktorych uczyli mnie na wf... tylko z maksymalnie wypiętą pupą do tylu, można pocwiczyc z krzeslem. Obciazenia nie czuję, kolana nie bola a frajda dodaje energii :) A powiem ze ma 40 lat, wiec chyba nie ma sie czego bac :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tydzien minał w mgnieniu oka! niedlugo bedzie miesiąc! powodzenia wszystkim i dziękujemy za akcję! naprawdę motywuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Postanowiłam robić 100 przysiadów codziennie bez przerw. Po tygodniu widać lekką poprawę. Myślę jednak, że na naprawdę widoczne efekty trzeba czekać dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakwasy się nie pojawią, gdy odpowiednio się oddycha. :) Zakwasy to nic innego jak kwas mlekowy powstający w mięśnia przy oddychaniu beztlenowym. Wniosek jest prosty: dużo tlenu = brak zakwasów, bo organizm nie przestawi się na beztlenowe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhm, obecnie uważa się że kwas mlekowy rozkłada się szybko a zakwasy to mikrouszkodzenia w mięśniach. ale kiedy organizm je naprawia, mięśnie stają się silniejsze i mocniejsze. czyli jak trochę boli to dobrze:D

      Usuń
    2. @Savannah Grey --->
      Jeżeli ćwiczysz intensywnie, to choćbyś nie wiem jak oddychała, to w organizmie i tak dojdzie do beztlenowej GLIKOLIZY i kwas mlekowy się pojawi. Nie wiem i nie chcę wiedzieć, jak wyobrażasz sobie związek pomiędzy oddychaniem a reakcją mięśni...
      Czasem lepiej głupio pomilczeć...

      Usuń
    3. * mądrze pomilczeć, niż głupio mówić.

      Usuń
    4. Zeby nie miec zakwasow, najlepiej wskoczyc do goracej kapieli. Nie wiem jak to dziala ale kwas mlekowy sie nie wydziela. Jak kiedys cwiczylam intensywnie zawsze tak robilam I zakwasy mnie omijaly

      Usuń
  7. Dzisiaj 8 dzień i mimo bolących kolan się nie poddaję :) Nie wiem, jak wy dziewczyny, ale ja nie czuję, żeby pośladki pracowały. Uda owszem, bolą, ale pupa nic, a nic ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli bolą cię kolana! i do tego nie czujesz pupy, to po prostu wykonujesz ćwiczeni źle! pewnie opierasz sie na nogach, co nie ma sensu.

      Usuń
    2. dokładnie

      Usuń
    3. ja też tak mam, tzn. jeśli napnę pośladki to czuć zakwasy, ale tak 'luźno' nie czuję bólu...e.

      Usuń
    4. Właśnie skupiam się na pośladkach.. Proste plecy, nie 'chowam' głowy, ręce również proste. Nie wiem co innego może być źle. Dzisiaj - 9 dzień czuję zakwasy w pośladkach, ale niestety podczas przysiadania nie.

      Usuń
    5. kwas mlekowy nie ma nic wspolnego z zakwasami

      Usuń
  8. muszę się zabrać od nowa za przysiady, bo efekty są niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja robię przysiady od jakiegoś miesiąca, nie robię ich wcale dużo, ale efekty są, co mocno mnie zadziwiło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne wyzwanie...nie wiem czy dam radę wytrwać ale spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jestem zaskoczona, że idzie tak dobrze, fakt, że wczoraj już ostatnie 5 razy, to dużym wysiłkiem robiłam, ale jest to bardzo przyjemne. Wiadomo, 'dopiero się zacznie', ale polubiłam i wtedy, kiedy jest wyznaczony odpoczynek, mimo wszystko, mam ochotę i potrzebę robić. Co do napięcia skóry, to nie jest to póki co spektakularne, ale coś tam widzę....
    Może można się uzależnić od przysiadów? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. absolutnie uwielbiam przysiady, sa stalym elementem mojego treningu :), oczywiscie z obciazeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Robię już 30dniowe wyzwanie 2 raz (z wami! ), a efekty czuć pod palcami :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przysiady są najlepsze na pośladki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hej obserwuje Twój blog od jakiegoś czasu i musze Ci powiedziec, że znalazłam w sieci fajny program do sprawdzania ile jeszcze sadełka trzeba zrzucić :)sprawdz-sylwetke

    OdpowiedzUsuń
  16. najfajniejsze jest to, że jest określony czas i liczba przysiadów. To, że codziennie jest ich więcej też jest ogromnym urozmaiceniem i codziennie chce się cwiczyc żeby sprawdzic ciekawe jak mi dzisiaj pójdzie, a nie z nastawieniem 'przy 73 już nie mogę'. Ja w sumie jeszcze nic nie widzę. Dodatkowo poddaję się kriolipolizie na uda i chodzę na rollmasaż.
    Dokładnie się przyjrzę jak minie 30 dni:)

    OdpowiedzUsuń
  17. nieee... ;) robię już 50 przysiadów sumo i 50 zwykłych ćwicząc z filmikami z YT. nie dam rady więcej, i tak mam cholerne zakwasy ;) ale powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Robię przysiady z krzesłem i musze powiedzieć ,że bół pośladków jest wielki a do tego ból mięścni brzucha bo staram się jeszcze dołożyć do tego brzuch - jestem po dwóch dniach ale sie nie dam;) Pozdrawiam piękknie :)
    Małomiasteczkowa Pani Domu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przysiady robię od ok roku albo i ponad,zaczynałam od 50ciu,teraz spokojnie robię 300:)
    Systematyczność jest bardzo ważna a efekty,tak są!:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej. Kompletnie nie czyję tych przysiadów na moich pośladkach, za to uda... masakra :D Czuję jakby pękały niczym gotujące się parówki zawinięte w celafon !

    Nana

    OdpowiedzUsuń
  21. 11 dzień , 110 przysiadów za mną. Zaangażowałam się w to mocno i wiem że wytrwam. Martwi mnie jedynie to , że moje uda jak by zwiększają swoją objętość. Czy to normalne ? Czy to minie ? Inne efekty są , skóra jest napięta , czuję twarde mięśnie ale jeśli moje uda mają być takie nabrzmiałe i grubsze niż dotychczas to ja tak nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie ja robię codziennie po 150-250 , zależy od zakwasów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. dorzucam hantle,zmniejszam ilosc i dolaczam do was dziewczyny:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy przez przysiady nie rozrosną się uda?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jestem przy 190 przysiadach, ale niestety nie zauważyłam jeszcze żadnych efektów, oprócz tego, że nie mam już zakwasów po wf-ie w szkole:)

    OdpowiedzUsuń
  26. dziś jest 4 dzięń kiedy "przysiadam" . przysiady łączę z Mel B- treningiem na pośladki i powiem Wam, że efekty są wspaniałe jak na 4 dzień !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam. Mam dość krępujące pytanie.. Otóż czy ktoś ze szczeliną odbytu może robić przysiady ? Czy to bardziej nie zaszkodzi ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem lekarzem, myślę, że to pytanie należałoby kierować właśnie do niego. :)

      Usuń
  28. Czy takie same efekty da robienie przysiadów seriami zamiast na raz? Tzn robię np 5x25 przysiadów w ciągu dnia, o różnych porach i różnymi przerwami między seriami. Oczywiście co dzień zwiększam ilość w poszczególnej serii. Może jest to wyjście dla osób borykających się z problemami bólu kolan?

    OdpowiedzUsuń
  29. Witajcie. Mam pytanie, jeśli się skończyło serię 25o przysiadów, to jeśli chce się kontynuować dalej, to od nowa czy jak ? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Po przeczytaniu tego swietnego artykulu, przegladanie tej
    strony dopisuje do CODZIENNYCH obowiazkow:)

    Może warto popatrzeć na moją stronę ... mutantmass

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiele osób w domu posiada pasy wibrujące, po ćwiczeniach polecam zastosować je na mięśnie, a o zakwasy nie trzeba będzie się martwić ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja nie robie na raz. Najpierw 2 km na orbim potem 25 przysiadow. Dzis doszlam do 8 km + 100 przysiadow. Moj cel to 20 km + 250 przysiadow dziennie lub co drugi dzien

    OdpowiedzUsuń
  33. 60 za mna :) trzymam dalej z orzysiadami i nie odpuszcze :)

    OdpowiedzUsuń

WYPOWIADAJCIE SIĘ -
Z chęcią poznam Wasze zdanie. Zadawajcie pytania - odpiszę.

KOMENTUJCIE -
dajcie szanse, bym poznała Wasze blogi, na pewno je odwiedzę :)